Tak wygląda event
Wtorek, 16:30. Sala konferencyjna na drugim piętrze.
Scenariusz wzorcowy — typowy event integracyjny dla zespołu 24 osób. Tak to przebiega u nas od początku do końca.
16:30. Stoły konferencyjne idą pod ścianę. Pojawia się sześć stref gry, pulsujące fioletowe światło i instruktor, który mówi „witam, zaraz spróbujemy was poróżnić, ale skończy się dobrze". Pierwsze nieśmiałe śmiechy.
17:00. Cztery zespoły po sześć osób, krótkie tłumaczenie zasad, zakładanie gogli. Pierwsza misja: Cyberscape. Dwie minuty ciszy. Potem ktoś krzyczy „mam kod!", ktoś inny „nie tym kierunku, do tyłu, do tyłu!". Ludzie z księgowości i ludzie z DevOps mówią do siebie po imieniu.
17:45. Rotacja. Zespoły zamieniają się grami. Pierwsze miejsca w leaderboardzie się zmieniają co 10 minut. CEO przegrywa z zespołem stażystów i nie może w to uwierzyć. To pierwszy raz w tym roku, kiedy słychać go śmiejącego się tak głośno.
18:45. Finał. Najlepsza dwójka zespołów wjeżdża w decydujący scenariusz — Alien Infection. Pięć minut tej rozgrywki to czysta adrenalina. Wszyscy stoją przy stanowiskach i komentują na żywo, jakby to było MMA.
19:15. Debrief. Krótka rozmowa: co się stało, kto zaskoczył, jak komunikowały się zespoły. Pizza, piwo, ostatnie zdjęcia. O 20:00 część zespołu idzie razem do baru — sama z siebie. Nikt tego nie ustalał.
Co zostaje po evencie
- uczestników
- 24
- łączny czas
- 2.5h
- osób, które zostały na uboczu
- 0
- zespoły rywalizujące jednocześnie
- 4
uczestników
łączny czas
osób, które zostały na uboczu
zespoły rywalizujące jednocześnie
Scenariusz pokazowy oparty na typowym przebiegu eventu integracyjnego. Faktyczny event dopasowujemy do liczby osób, czasu i klimatu Waszej firmy.